Może taki krótki wstęp: Zaczęłam pisać może trochę ponad rok temu, ale to nie wypaliło. Postanowiłam zacząć od nowa z pełną werwą. Stworzyłam nowe konto na portalu zwanym Wattpadem. Stworzyłam nową książkę pt. "Bogini sprawiedliwości" o tematyce Avengers (tak, wiem... twórczo). Napisałam na razie dwa rozdziały i mam połowę trzeciego. Ostatnio w szkole miałam dość trudną sytuację klasową. Drama i te sprawy... I właśnie to natchnęło mnie do napisania wypowiedzi jednego z bohaterów: "Kiedy jeszcze chodziłem do szkoły to nie byłem taki jak dziś. Byłem cichy, spokojny, według niektórych inny. Byłem wyśmiewany, bałem się zareagować. Nie wiedziałem co zrobić. Pewnego dnia doszedł do nas przerażająco chudy i niski chłopak. Tym razem drwiny przeszły na niego, ale on się nie poddawał, walczył i postawił się im. Odpuścili mu i wrócili do mnie. Pewnego razu zaczepili mnie i wyzywali. Dzień jak codzień. W pewnym momencie pojawił się mały chłopak. Wyzwał ich, a Ci go pobili. ...